W poprzednim artykule opowiedziałam Ci o 10 mentalnych błędach, które utrudniają Ci życie życiem, jakiego dla siebie pragniesz. Od czego zatem należałoby zacząć życiową zmianę, żeby brak zdecydowania, odwagi, motywacji, lęk przed oceną innych, przestały być dla Ciebie hamulcem, a w Twoim życiu zagościły wewnętrzny spokój, radość i spełnienie? Pierwszym i kluczowym krokiem jest odkrycie przez Ciebie celu Twojego życia oraz sformułowanie misji życia. W tym artykule opowiem Ci, czym są cel i misja życiowa oraz dlaczego ich sformułowanie i realizacja może odmienić Twoje życie, a także jak krok po kroku możesz odkryć swoją życiową misję.

Czym jest misja życiowa?

Człowiek od zawsze miał instynktowną potrzebę poznania celu swojego życia, czyli powodu swojego przyjścia na świat. Cel życia związany jest bardziej z działaniem niż bezruchem. To nasze „dlaczego”, dla którego rano wstajemy z łóżka, żeby to, co zrobimy w ciągu dnia, czyniło świat lepszym. Cel życia przypomina system korzeni, który zasila nasze życie życiodajnymi sokami. Niestety często żyjemy oddzielone od tego, co dla nas najważniejsze. Nie mamy kontaktu z naszym prawdziwym Ja. Czujemy się zagubione. Wówczas powinnyśmy dokonać zmiany w życiu, tak aby przybliżyć je do tego, co je zasila.

Każda z nas urodziła się ze szczególnym zestawem zdolności, talentów, mocnych stron, a dorastając, zbierała doświadczenia, umiejętności i wiedzę, czyli zasoby, z których może czerpać, żeby zrealizować cel swojego życia w niepowtarzalny, sobie tylko właściwy, sposób. Realizacja celu życiowego w świecie, czyli to, co robimy, jest naszą życiową misją. Picasso ujął to tak: „Sensem życia jest znaleźć swój dar. Celem życia jest oddanie tego daru innym”. To, co ofiarujemy od siebie innym ludziom, wraca do nas, bo wszyscy jesteśmy na ziemi ze sobą połączeni. Nie ma lepszego sposobu na zmianę świata niż realizacja misji życia. Każdy człowiek przychodzi na świat w konkretnym i niepowtarzalnym celu i nikt nie może go zastąpić w realizacji jego misji. Dobra wiadomość jest taka, że mamy wszystko, co niezbędne do jej realizacji- jesteśmy kompletne, najlepsze, już od momentu narodzin.

Misja życia jest taką niewidzialną złotą nicią, która od wczesnego dzieciństwa łączy to, kim jesteśmy i co dla nas ważne- nasze wybory, upodobania, pragnienia, z kluczowymi wydarzeniami z naszego życia, zaskakującymi zbiegami okoliczności. Każda z nas posiada taki magiczny naszyjnik ze złotej nici misji życia. Naszyjnik jest magiczny, bo działa jak wewnętrzny kompas, pokazując nam, o co woła nasze serce. Jeśli od dawna nie zakładałaś swojego naszyjnika, to w ciele możesz odczuwać niepokój, smutek, frustrację, a niekiedy możesz nawet doświadczyć dziwnych dolegliwości, których przyczyny lekarze nie potrafią wyjaśnić.

Jak odkrycie i realizacja Twojej życiowej misji może odmienić Twoje życie?

Cofnijmy się na chwilę w czasie. Pewnego dnia, gdy Sokrates przechadzał się wraz ze swoimi uczniami, skąpanymi w popołudniowym słońcu, wąskimi uliczkami Aten, jeden z nich zadał mu pytanie. Na co Sokrates odparł: „Muszę to skonsultować z moim wewnętrznym daimon’em, z moim Prawdziwym Ja”. Uczniowie byli zaskoczeni, bo kto jak kto, ale Sokrates znał odpowiedzi na wszystkie pytania. Mistrz po 20 minutach powrócił jednak z odpowiedzią. Platon uczeń Sokratesa powiedział potem „Dobrze uporządkowany i niezależny daimon, czyni człowieka niezwykle szczęśliwym”. Ta historia obrazuje to, że już starożytni wiedzieli, że jeśli połączymy się z naszym prawdziwym Ja, osiągając eudajmonię, doświadczymy uczucia spełnienia. Odkrycie celu i misji życia jest właśnie takim doświadczeniem spotkania z naszym prawdziwym Ja.

Arystoteles natomiast rozróżnił 2 formy szczęścia: eudajmoniczną, czyli taką, gdy jesteśmy właśnie w kontakcie ze sobą i hedonistyczną opartą na przyjemności i natychmiastowej nagrodzie. Filozof przyrównał hedonistów czerpiących szczęście z materialnych przyjemności, do pasących się na pastwisku krów, twierdząc, że powinni budować spełnienie na szczęściu eudajmonicznym, bo jest trwalsze.

Opowiadam Ci o tym dlatego, że obecnie naukowcy badający pracę mózgu potwierdzili koncepcję Arystotelesa, czyli że to bycie w głębokim kontakcie ze sobą daje nam poczucie spełnienia. Badanie przeprowadzono za pomocą rezonansu magnetycznego. Wszystkim badanym zadano 2 pytania. Pierwsze pytanie (związane ze szczęściem natury eudajmonicznej) brzmiało: „Wyobraź sobie, że otrzymujesz pieniądze. Jak możesz wydać je na innych ludzi?”, zaś drugie pytanie (związane ze szczęściem natury hedonistycznej) brzmiało: „Wyobraź sobie, że otrzymujesz pieniądze. Jak możesz wydać je na siebie?”).

Okazało się, że u części osób ośrodek nagrody w mózgu, zwany prążkowiem brzusznym (ventral striatum), aktywował się w przypadku pytania pierwszego, a u części w przypadku pytania drugiego. Wcześniej naukowcy sprawdzili na dzieciach, którym zaoferowali czekoladę i lody, że faktycznie ośrodek nagrody w mózgu, staje się bardziej dotleniony i ukrwiony, w oczekiwaniu na przyjemność natury hedonistycznej. W ten sposób naukowcy mieli możliwość poznać, jaki rodzaj szczęścia preferują badane osoby, bo mózg w odróżnieniu od jego posiadacza, nie kłamie. Po latach okazało się, że hedonistycznie nastawione osoby miały więcej symptomów depresji. Osoby bardziej nastawione na innych były mniej narażone na choroby psychiczne.

A zatem realizacja misji życia, a nie pogoń za materialnymi atrybutami sukcesu, przyczynia się długofalowo do naszego szczęścia i zdrowia. Im bardziej chcesz być szczęśliwa- doświadczać w życiu jedynie przyjemności, tym bardziej w rezultacie czujesz się pusta. Im bardziej starasz się realizować swoją misję, tym bardziej czujesz się spełniona i radosna. Nie oznacza to oczywiście, że masz unikać w życiu przyjemności, a jedynie, że trwałego spełnienia nie zapewnią Ci prawdopodobnie dobra materialne.

Viktor Frankl, austriacki psychiatra i psychoterapeuta, doktor filozofii, profesor neurologii, więzień obozów koncentracyjnych, m.in. Auschwitz, twierdził, że posiadanie celu w życiu było tym czynnikiem, który sprawiał, że niektórzy ludzie przeżywali pobyt w obozach koncentracyjnych, a inni nie.

Naukowcy dowodzą obecnie, że jeśli masz cel w życiu, to wzrasta prawdopodobieństwo tego, że będziesz: odporna, Twoje komórki będą naprawiać Twoje zniszczone DNA, będziesz wytwarzała więcej przeciwciał, będziesz żyła dłużej, będziesz lepiej spała, jadła, stężenie glukozy w Twojej krwi będzie odpowiednie, będziesz mieć więcej pieniędzy, a nawet będziesz mieć bardziej udane życie seksualne.

Równocześnie będziesz w swoim życiu miała mniej konfliktów, bo znając cel życiowy, będziesz wiedziała, jaki obrać kierunek. Będziesz mieć mniejszy poziom lęku, bo będziesz czuła się bardziej pewnie, ukierunkowana. Dodatkowo będziesz mniej narażona na depresję, stany zapalne, udar mózgu, atak serca, chorobę Alzheimera oraz wypalenie zawodowe.

Amerykańscy neuropsycholodzy dowiedli również, w trakcie rezonansu magnetycznego, że pytania dotyczące tożsamości i wartości: „kim jestem?”oraz „co jest dla mnie ważne?”,  aktywują obszar mózgu zlokalizowany w przedniej jego części pomiędzy oczami, nazywany brzuszno-przyśrodkową korą przedczołową (ang. ventromedial prefrontal cortex, w skrócie vmPFC). To to miejsce, w którym hinduskie kobiety malują czerwoną kropkę zwaną bindi. To tu ponoć znajduje się atman, czyli prawdziwe Ja, dusza rozumiana jako indywidualna jaźń. Czy to przypadek, że to miejsce w mózgu, które uaktywnia się, gdy zadajemy pytania dotyczące naszej tożsamości i wartości, w hinduizmie jest również tożsame z naszym prawdziwym Ja?

Podsumowując, dlaczego realizacja Twojej życiowej misji może odmienić Twoje życie? Jej znajomość daje Ci lepsze zdrowie, energię do działania- brak poważniejszych problemów z motywacją; klarowność, energetyczną przewagę nad innymi, których działania nie płyną z wewnątrz i koniec końców lepsze wyniki, bo robisz naprawdę to, do czego jesteś stworzona w zgodzie z najlepszą sobą. No i w końcu, czy może być coś cenniejszego niż poczucie spełnienia i wewnętrznego spokoju, gdy przyjdzie nam kiedyś żegnać się z tym światem?

Jakie kroki możesz podjąć, żeby odkryć swoją życiową misję?

Pewnie teraz zastanawiasz się, co możesz zrobić, żeby odkryć swoją życiową misję. Metoda, którą Ci chciałam zaproponować, obejmuje takie główne kroki:

  1. Przeanalizuj wpływ swojego dzieciństwa na podejmowane przez Ciebie wybory i działania. Przyjrzyj się przekonaniom, które zostały Ci wpojone, gdy jeszcze nie byłaś w stanie krytycznie ich przeanalizować- przyjąć bądź odrzucić. Czy wszystkie są naprawdę Twoje? Czy są spójne z Tobą? Czy cię wspierają? Jeśli nie, na jakie inne przekonania możesz je zmienić?
  2. Przyjrzyj się swoim emocjom. Co Ci ważnego podpowiadają? Przed czym Cię chronią? Zauważ je, podziękuj im i uwolnij je. Często blokady na poziomie emocjonalnym, blokują dostęp do naszej misji życia.
  3. Zdefiniuj swoje wartości, bo są paliwem do realizacji Twojej życiowej misji.
  4. Zastanów się, jakie masz pasje i zainteresowania. W życiu są rzeczy, które po prostu uwielbiamy robić. To takie rzeczy, które nas uskrzydlają i sprawiają, że żyjemy bardziej. Co takiego lubisz robić, co sprawia, że Twoje życie nabiera sensu?
  5. Pomyśl o swoich talentach. To naturalne dary, z którymi przychodzimy na świat, które wykorzystywane sprawiają, że czujemy stan flow, tak jakbyśmy byli stworzeni do tego, co robimy dzięki nim. Jakie są twoje naturalne talenty?
  6. Zbadaj swój typ osobowości, bo może być wskazówką do tego, jaki rodzaj kariery, będzie najbardziej spójny z Tobą. Pomoże Ci to również zrozumieć, jak wchodzisz w relacje z innymi.
  7. Przyjrzyj się ważnym wydarzeniom w swoim życiu. Jak wpłynęły na to, gdzie jesteś w swoim życiu teraz? Czy jakieś doświadczenia lub wzorce się powtarzają?
  8. Zwróć uwagę na „zbiegi okoliczności” – czy nie kryją w sobie podpowiedzi od Twojego Wyższego Ja? Często doświadczenia synchroniczności wskazują nam na ścieżkę lub wybór, który jest dla nas dobry.
  9. Określ swój cel życia. Przyjrzyj się jeszcze raz wszystkim opisanym wyżej obszarom i zastanów się, jaką drogą Twoje życie Cię prowadzi i do czego? Jaki jest temat przewodni Twojego życia? Po co jesteś na ziemi?
  10. Zapisz swoją misję życia. Robiąc co, możesz realizować cel, z którym przyszłaś na świat? Komu i w czym pomożesz, realizując swoją misję życia?
  11. Zastanów się, jak konkretnie chcesz zacząć realizować swoją misję życia. Określ swój cel kilkuletni, rozpisz go na mniejsze cele i opracuj plan działania. Pracuj również z intencją.

Jeśli już teraz chciałabyś zrobić pierwszy krok w kierunku odkrycia swojej życiowej misji, to pobierz zeszyt ćwiczeń „Odkryj to, do czego jesteś stworzona”. Jeśli to już zrobiłaś, to na koniec chciałam Cię zaprosić do wykonania jeszcze jednego ćwiczenia.

Daj sobie przestrzeń i czas (minimum 30 minut) na spisanie na kartce swojej „Listy Marzeń”, czyli wszystkich rzeczy, które chciałabyś zrobić w swoim życiu. Mogą to być miejsca, które chcesz odwiedzić; nowe umiejętności, które chcesz nabyć; osoby, które chcesz poznać; doświadczenia, które chcesz przeżyć; zapisz wszystko, o co woła Twoje serce. Na koniec przyjrzyj się swojej liście. Co mówi na temat Twojej życiowej misji? Które z marzeń możesz zacząć realizować już dziś?

Gdybyś natomiast chciała, żebym osobiście pomogła Ci w odkryciu Twojej życiowej misji, to z przyjemnością będę towarzyszyć Ci w tej podróży i zapraszam Cię na gratisową konsultację w ramach mojego programu „Najlepsza Ja w ogrodzie misji życiowej”. Wystarczy, że klikniesz tutaj, żeby wybrać dogodny dla Ciebie termin naszej rozmowy.

Podziel się w komentarzu tym, co jest dla Ciebie największą trudnością w odkryciu lub realizacji Twojej życiowej misj?